Przed dwustu laty zrodziła go moc i niewypowiedziane życzenie. Las potrzebował obrońcy, a jedna z licznych, ledwie odczuwalnych małych koniunkcji sfer, dawała taką możliwość. Najpierw rozpętała się burza, gwałtowna, rycząca grzmotem tysięcy błyskawic. Następnie na niebie rozbłysła zorza, przez którą, jak gdyby przez płótno, widać było inne, obce niebo – tam również panowała burza. Nagle piorun przedostał się przez otwarte granice światów i uderzył w najstarszy ze wszystkich dębów, rozsadzając go na dwoje. Gdy zawierucha ustała, a nad lasem uniosła się mgła, u korzeni zniszczonego drzewa leżało Stworze.

Świadomość obudziła się w nim wraz z krakaniem przybyłych na ten moment wron. Ptaki rozsiadły się na zwęglonych, połamanych gałęziach, skąd patrzyły na narodziny swojego obrońcy. Istota odetchnęła głęboko, naprężając splecioną z gałęzi i kości pierś – zatrzeszczało gdzieś w głębi. Stworze próbowało wstać, ale nie potrafiło jeszcze poruszać rękoma czy nogami. Potrzebowało czasu i nauczycieli. Tego pierwszego miało dostatek, tych drugich nie musiało szukać, gdyż przybywali doń ze wszystkich stron. Kruki i sowy, dziki i lisy, niedźwiedzie i wilki, jelenie i borsuki, każde stworzenie chciało je uczyć. Od najmniejszych mieszkańców lasu, po olbrzymie żubry… każdego dnia uczyło się tutejszych praw i historii… zasad pozwalających koegzystować z niezliczonymi gatunkami istot… jak je bronić i jak sprawiać, by dawniej zagarnięta ziemia wracała do granic lasu…

Mijały lata, a z każdy nowym rokiem Stworze stawało się silniejsze i bardziej świadome swojej roli. Wędrowało do granic lasu i idąc wzdłuż linii drzew, rozrzucało nasiona i żołędzie na polany. Tak las odzyskiwał to co dawniej utracił na rzecz ludzi. Stworze miało jedno pragnienie – stale rozszerzać jego granice. Wiedziało jednak, że nie będzie to łatwe zadanie. Nauczone przez drzewa, zadbało o to, aby ludzie mogli swobodnie podróżować. Utworzyło przejezdne ścieżki i polany, gdzie zdrożeni podróżni mogliby odpocząć. Zapewniło dość zwierzyny łownej i leśnych owoców, bulw i ziół, a żeby zapełnić ich nienasycone potrzeby. I choć pracowało dzień w dzień od blisko stu lat, puszcza rozrosła się ledwie o cztery stajania…

2018-01-14T10:05:07+00:00